Dzień integracji

W  środę, 12 lutego zaprosiliśmy do naszego centrum kultury uczniów Gimnazjum w Świeszynie, by spotkali się z wybitnym sportowcem naszego regionu, olimpijczykiem, zdobywcą medali mistrzostw Europy i świata – Maciejem Sochalem. Ten paraolimpijczyk przybył do Świeszyna, by opowiedzieć o swej drodze do sportowych sukcesów. Maciej, 27-letni sportowiec, który od 14 roku życia (po operacji wycięcia guza mózgu ma porażenie spastyczne czterokończynowe) jeździ na wózku inwalidzkim, po długim cyklu leczenia zaczął trenować. Jego rehabilitant namówił go na wizyty na siłowni. Sport, jego zapał, ciężka praca z trenerem, Aleksandrem Popławskim, doprowadziły do tego, że Maciej zaczął osiągać dobre, a później bardzo dobre wyniki.

Po ciężkiej chorobie i operacji bardzo dużo trenował. Został Mistrzem Polski w kulturystyce na wózkach. Później, wraz ze swym trenerem – Aleksandrem Popławskim, rozpoczął treningi lekkoatletyczne i stał się specjalistą w dwóch dyscyplinach – rzut maczugą i pchnięcie kulą. Osiągnął w tych dyscyplinach wiele sukcesów na arenie krajowej i międzynarodowej, m.in. medale mistrzostw Europy i świata, zdobywał wysokie miejsca na olimpiadach: w Atenach i w Londynie.

Opowiadając o swej przygodzie ze sportem mówił też o swych idolach. Nie ma wśród nich „wielkich” nazwisk. - Ja biorę przykład z trenera. I jeszcze chciałbym dorównać mojemu koledze – też niepełnosprawnemu lekkoatlecie, który właśnie skończył karierę. Mam jeszcze czas. I muszę się ścigać ze swoimi wynikami – powiedział Maciej Sochal.

O kolegach, przyjaciołach… Ci którzy byli przyjaciółmi to w większości się odwrócili, a Ci znajomi, po których się nie spodziewałem – zostali przyjaciółmi…

- Młodzi ludzie mają dostęp do zbyt wielu uciech – powiedział trener Maćka – Aleksander Popławski. - Internet… Młodzi ludzie mają wszystko w tym Internecie – od rzeczy krańcowo złych, do rzeczy krańcowo dobrych. My mamy mało ruchu. Niezdrowo się odżywiamy. Kiedyś lekcje wychowania fizycznego były najciekawszymi lekcjami. A teraz? Młodzież nie chce ćwiczyć na wf-ie… Bierzcie przykład z Maćka. Zobaczcie do czego może doprowadzić trening, ciężka praca. Dla takich sukcesów warto „zainwestować” w sport, w siebie…

Młodzież ze świeszyńskiego gimnazjum zadała wiele ciekawych pytań. I o sport, a także o prywatne życie Maćka po operacji, o dziewczynę, o tolerancję dla osób niepełnosprawnych.

Spotkanie pozwoliło „oswoić się” uczniom z niepełnosprawnością i potrzebami osoby żyjącej inaczej. Ale też pokazało, że nie trzeba wiele. Bo czasami zwykły ludzki gest, dostrzeżenie czyjejś potrzeby może zdziałać cuda…

 

 

Tekst i zdjęcia: Jacek Marcinkowski